piątek, 29 lipca 2016

Grillo-wędzarnia mojej czytelniczki ... Tak! To da się zrobić...

Witam kochani. Dzisiaj z przyjemnością podzielę się z Wami fotką Pani Eli, której to utalentowany mąż wykonał grillo-wędzarnie według naszego projektu. Namawiam przy okazji innych panów, którym z pewnością talentów nie brakuje. Tak nawiasem mówiąc, zdolności odkrywamy praktykując. Zatem do dzieła, bo naprawdę warto. Tutaj L I N K do opisu.



Zaletą grillo-wędzarni jest fakt, że nie trzeba kopać kanałów poza jej obrębem. U podstawy tuż nad paleniskiem są 2 stropy ułożone tak, by dym wędrował serpentyną ku górze do komory wędzarniczej.
Efekty są bardzo dobre, co potwierdza Pani Ela poniższą fotką:



Smakowite domowe wyroby! Pani Elu życzę udanych specjałów!
Polecam przepisy na domowe wędzonki TUTAJ

Praktyka jest najlepszą nauką. Zachęcam!
Pozdrawiam Weronika

niedziela, 10 lipca 2016

Lobelie jak pielęgnować?

Lobelie to sprawdzone kwiaty do ogrodu, na balkony i tarasy. Moje ulubione to te w kolorze blue i białe, ale można spotkać w wielu innych kolorach, na przykład w odcieniach różu. Dają idealne efekty w kompozycjach z pelargoniami, czy goździkami. Najbardziej popularna odmiana to lobelia przylądkowa.


Lobelia (łac. Lobelia L), wywodzi się z rodziny dzwonkowatych. Pochodzi z obszarów Afryki Południowej, gdzie wegetuje jako bylina. U nas traktowana jest, jak roślina jednoroczna, występująca najczęściej w odmianach jako zwisająca, wzniesiona lub karłowa . W gruncie potrafią przezimować nasiona i roślina może wyrosnąć w przyszłym roku, ale najlepiej wysiać nasiona w końcu lutego do doniczek. Jak to zrobić?  Otóż tak samo postępujemy, jak z wysiewem ziół, czy innych roślin FILM. Zobacz TUTAJ OPIS



Pielęgnacja lobelii

Lobelia lubi stale wilgotną i dość żyzną glebę. Trzeba ją co jakiś czas wzmocnić nawozem. Podlewanie musi być niestety dość częste, zwłaszcza w upalne dni, przynajmniej raz dziennie. Lobelia intensywnie kwitnie od czerwca po przymrozki-dobrze ją przycinać w trakcie, jak kwiaty przekwitną. Pamiętajmy o najważniejszym, by nie przelać rośliny- korzenie nie mogą taplać się w wodzie, bo niedotlenione, zaczną gnić i po lobelii. Ta zasada dotyczy większości roślin- żadna nie lubi przesuszenia ani przelania. Donice, pojemniki z lobelią lepiej ustawić w półcieniu - do ładnego kwitnienia potrzebuje słońca, ale jego nadmiar raczej jej szkodzi. U mnie rośnie w gruncie pod klonem na klombie oraz na tarasie, zadaszonym, gdzie słońce dociera rano i popołudniu. Jeśli wyjeżdżacie na urlop, lepiej przesadzić rośliny do gruntu w zacienione miejsce i obsypać wokół cienką warstwą torfu, by ziemia zbytnio się nie przesuszyła lub poprosić bliskich o podlewanie.
Lobelia jest wymagająca, ale trudno oprzeć się jej urokowi - mała, drobna i zjawiskowa.

Jestem ciekawa Waszych spostrzeżeń przy opiekowaniu się stroiczką, pomysłów przy komponowaniu w małych i dużych ogrodach, na balkonach i tarasach. Praktyka jest najlepszą nauką. Piszcie o swoich doświadczeniach, by podzielić się z innymi!