piątek, 19 lipca 2013

Dzielżan ogrodowy - niezawodny kandydat do ogrodu


Relaksujący ogród
Dzielżan jesienny Helenium autumnale

Dzielżan ogrodowy to super bylina z rodziny astrowatych - nie daje się wiatrowi, ale trzeba ją palikować, bo rośnie wysoko, wysoko... Dopieszcza oczy piękno czerwonych sukieneczek, osadzonych poniżej brązowej główki i płatki, które zadzierają się dołem, jakby tańczyły w rytm bzyczących owadów.

 

Opis gatunku


Dzielżan ogrodowy (Helenium L.) naturalnie występuje w Ameryce Północnej. Roślina dorasta do 120 cm a nawet 200 cm i uwaga - kwitnie od końca czerwca aż po październik. Muszę się tu wtrącić, bo mój okaz osiągnął w tym roku około 170 cm. Być może stoi za tym  nadmiar tegoletnich opadów. Dzielżan występuje w kilku odmianach - w tonacjach żółtych, żółto-brązowych, żółto-czerwonych, czerwono-brązowych a jego długie kwitnienie to największy atut. Najbardziej spodobała mi się strona, która o dzielżanie zamieściła, moim zdaniem najlepszy artykuł. Bardzo polecam!

 

Warunki uprawy

 

Relaksujący ogród
Dzielżan nad oczkiem
Dzielżan ogrodowy, dobrze się czuje w żyznej i przepuszczalnej glebie, tak przeczytacie w wielu opisach. W moim ogrodzie, gdzie pół metra w głąb ziemi jest pełno gliny, roślina, mimo wszystko radzi sobie świetnie i tryska zielenią od podnóża po urocze kwiaty, rozweselając otoczenie aż po pażdziernik. Atrakcyjna bylina odporna jest na chłody i mrozy. Nie trzeba jakoś specjalnie pamiętać o podlewaniu, chyba, że nie ustępuje długotrwała susza, ale przynajmniej tego lata taka aura nam nie grozi. Dzielżan uwielbia słońce, choć u mnie, ma go pod dostatkiem, do godziny 14, gdyż od południowego-zachodu, rzuca na niego cień altana. Kwitnie jednak niezmordowanie, nic nie tracąc na urodzie. Reasumując, dzielżan jest niekłopotliwą byliną o wielkich walorach dekoracyjnych. Posadziłam ją niedaleko oczka, gdzie najczęściej wypoczywamy. Relaksując się leniwie na leżaku, uwielbiam się wpatrywać w niesamowite barwy na tle nieba, malowane mistrzowskim pędzlem przyrody.
Poznaj najodporniejsze byliny do Twojego ogrodu.

środa, 10 lipca 2013

Żylistek truskawkowy - rozkosz na tle nieba

 
Domogród
Żylistek truskawkowy  Strawberry fields
Urzekające kwiaty żylistków truskawkowych zachwycają barwą, pokrojem i jasno-soczystą zielenią liści. Warto wzbogacić o nie ogród, sprawiając, że kiedy przekwitną bzy, rododendrony, zaczyna się u nich błyskawiczny wysyp kwiatów, tworząc barwne plamy, które na tle innych roślin i nieba, malują niesamowity pejzaż. Żylistki kwitną na przełomie maja i czerwca, ciesząc oczy przez okres około 3 tygodni.

 

 Trochę historii


Żylistek (Deutzia) - w Polsce najpopularniejszym krzewem jest żylistek szorstki (Deutzia scabra), ale coraz częściej pojawiają się urzekające krzewy z rodziny hortensjowatych, jak choćby żylistek truskawkowy. Krzewy Deutzia dotarły do Europy z Dalekiego Wschodu, rzadziej z Ameryki Środkowej, gdzie również występuje. Nazwa Deutzia wywodzi się od nazwiska holenderskiego naukowca.

 

Opis gatunku na podstawie obserwacji własnej uprawy

 

Domogród

W moim ogrodzie rosną oba gatunki. Są to niewysokie krzewy - Deutzia scraba rośnie do 2,5 metra a Deutzia strawberry fields - do 1,5 metra. Jeśli zapewni się im osłonięcie od agresywnych wiatrów, zwłaszcza tych mroźnych zimą, odwdzięczą się mnóstwem urzekających kwiatów. Dobrze jest posadzić roślinę w słonecznych miejscach w przepuszczalnej, średnio-żyznej glebie. U mnie żylistki rosną pośród trawnika a jakość podłoża jest przeciętna, ale drożna (żylistki nie lubią długotrwałej wilgoci, jak większość roślin). Od północy otaczają je brzozy, od wschodu - żywotniki brabanty, od południa - tawuły, pęcherznice, rododendrony a od zachodu osłania je budynek mieszkalny. Żylistki płytko się korzenią, dlatego sadzenie wokół nich konkurencyjnych roślin okrywowych jest niewskazane.

Rozmnażanie żylistków - zarówno z sadzonek zielnych, jak i zdrewniałych.
Cięcie żylistków - obowiązkowe - zaraz po przekwitnięciu. Wycinamy stare pędy, zostawiając wszystkie nowe, które wypuściła roślina. Na nich to w przyszłym roku, pojawi się mnóstwo kwiatów. Żylistek, tak, jak hortensje, kwitnie na zeszłorocznych pędach i tak, jak one, w naszym klimacie, lubi przemarzać. Na wypadek skrajnie niskich temperatur warto go okryć przed mrozem.

Szczególne walory żylistków 
  1.  niewielkie i bardzo atrakcyjne z kwiatów krzewy do małych i dużych ogrodów
  2.  niekłopotliwa uprawa - jeszcze nigdy nie zaobserwowałam na nich szkodników

Jeśli uprawiasz żylistki w swoim ogrodzie, napisz o tym w komentarzu. Może zaobserwowała(e)ś coś ciekawego, więc podziel się. Dobry opis gatunków roślin powstaje na podstawie wieloletnich obserwacji i wszelka wiedza na ten temat jest niezbędna.

wtorek, 18 czerwca 2013

Funkie (hosty) - mistrzynie dekoracji

Relaksujący ogród


To jedne z tych bylin, która zupełnie nie sprawiają kłopotu, jeśli posadzi się je w półcieniu lub w mniej naświetlonych zakamarkach ogrodu. Po długowiecznych liliowcach to najlepsze kandydatki do wysadzania przy stawach i w miejscach wilgotnych. Będą cieszyły oczy kilku pokoleń, bo potrafią rosnąć w tym samym miejscu przez wiele, wiele lat. Wśród zalet, nie sposób pominąć, że mroźne zimy, nie są dla nich zagrożeniem. Warto posadzić je w zakątkach, gdzie najbardziej lubimy wypoczywać, zapewniając im półcień i wilgotność a odwdzięczą się nam pięknem, które oddaje - faktura, ubarwienie i wielkość niesamowitych liści. Funkie pochodzą z dalekowschodniej Azji, gdzie można spotkać mnóstwo odmian z rodziny szparagowatych.


Relaksujący ogród

  Uprawa funkii  (hosta - nazwa łacińska)


Uprawa polega jedynie na posadzeniu w cienistym i w miarę wilgotnym miejscu a dalej roślinka radzi sobie sama. Troskliwy ogrodnik może wiosną zasilić ją rozcieńczoną gnojówką, choć nie jest to konieczne, jeśli ziemia nie jest piaszczysta. W czasie długotrwałych susz, nawet w cieniu wysycha podłoże, dlatego trzeba je podlać. Funkie to mistrzynie dekoracji i choć nie wszystkim podobają się ich kwiaty, uważam, że są urocze i pełne gracji. Polecam je szczególnie właścicielom ogródków, którzy nie mają czasu na uciążliwą pielęgnację roślin, ale kochają relaks pośród zieleni i kwiatów. Zobacz film z mojego ogrodu Czas na relaks

 

Rozmnażanie funkii


Funkie najlepiej rozsadzać przez podział karp we  wrześniu. Niektórzy polecają to robić w marcu lub kwietniu, ale wtedy, niewiele jeszcze jej widać, więc po co ryzykować. Funkie (hosty) można wysiewać z nasion jesienią. U mnie bardzo często wysiewają się same.

Jeśli projektujesz rabaty w swoim ogrodzie z uwzględnieniem niekłopotliwych i jednocześnie ciekawych gatunków roślin, zobacz tutaj, jakie byliny, spełnią Twoje oczekiwania.

 

Zalety funkii


1. Długowieczne, mrozoodporne i niekłopotliwe w uprawie
2. Z czasem, od posadzenia, tworzą piękne poduchy, nie dopuszczając do rozrastania się chwastów.
3. Biorąc pod uwagę rozmaitość odcieni koloru zielonego i białego, fakturę, i wielkość liści oraz dzwoneczkowate kwiaty - funkie są bardzo dekoracyjne.
4. Pięknie kontrastują z trawami i liliowcami tuż przy oczkach wodnych.
5. Rozświetlają bogactwem zieleni i bieli, zacienione zakątki, gdzie relaks w upalne dni, przynosi ulgę i spokój po ciężkim dniu.

Strony, gdzie zbierzesz wiele informacji na ich temat:
http://www.wymarzonyogrod.pl/inne/poczekalnia/funkie-rosliny-ozdobne-z-lisci,60_177.html
http://www.swiatkwiatow.pl/poradnik-ogrodniczy/funkia-ogrodowa--uprawa-i-pielegnacja-funkii-id136.html

wtorek, 4 czerwca 2013

Jak prawidłowo wędzić kiełbasy, szynki, ryby, sery, drób



Zanim włożymy kiełbasę do wędzarni lub inne domowe produkty, przygotowane do wędzenia, musimy dobrze przygotować wędzarnię. Taką wędzarnie łatwo zrobić samemu, nawet drewnianą, ale w tym przypadku,  komora na wędzonki, musi być znacznie oddalona od źródła ognia. Zobacz, jak możesz wybudować w swoim ogrodzie uniwersalną grillo-wędzarnię

 

Zaczynamy wędzenie wędlinki


1. Kiełbaski powinny powisieć w osłonkach kilka godzin, by odpocząć po wyrobie. Przepis na pyszną kiełbaskę bez saletry tutaj Rozpalamy ogień drewnem liściastym, najlepiej olchą, z jak najmniejszą ilością kory (nie najlepiej wpływa na koloryt wędzonki).
Jeśli ścianki wewnątrz komory wędzarniczej nie są pokryte rosą, wkładamy kiełbasy, pozwieszane na kijkach i mocujemy w wędzarni na przystosowanych do tego hakach, czy zaczepach (muszą być solidnie wykonane).
2. Nie zamykamy jeszcze wędzarni, dopóki kiełbasa będzie miała na sobie ślady rosy. Osłonki wędlin muszą być suche, w przeciwnym razie, kiełbaski nie będą uwędzone a osmalone, co zniszczyło, by efekt wszystkich przygotowań.
3. Kiedy powyższe warunki są spełnione zamykamy ujścia dymowe i wędzimy około 2 -3 godzin, ciepłym dymem (ciepły dym to taki, którego temperatura oscyluje w granicach 50 stopni C). Można wędzić na zimno w temperaturze 30 stopni C., ale potrwa to cały dzień a może i dłużej. Wędliny wędzone na zimno mają o wiele dłuższy okres do spożycia. Z drugiej strony, co uwędzimy, zniknie pewnie w naszych brzuchach w kilka dni, więc nie ma co przesadzać z dopieszczaniem produktu, który w wędzeniu metodą na ciepło jest równie rewelacyjny.
4. Pod paleniskiem utrzymujemy mniej więcej jednakowy ogień (nie buzujemy). Nawet, jeśli zaopatrzymy się w specjalny termometr z czujnikiem do wędzarni, to i tak cała filozofia skupia się na stabilnym utrzymywaniu płomienia.
5.  Pod koniec wędzenia, możemy podrzucić do paleniska kilka gałązek jałowca, tymianku, by nadać wędzonce niepowtarzalny smak.. Sprawdzamy, czy wyroby są prawidłowo uwędzone. W przypadku kiełbasy, ugniatamy delikatnie palcem osłonkę, jeśli palec łatwo wpada - kiełbasa musi powisieć w wędzarni do momentu, kiedy w dotyku stanie się sprężysta a palec nie robi odkształceń.
6. Uwędzoną wędlinę, jeśli jest to kiełbasa, parzymy w osolonej wodzie z przyprawami (solimy, jak rosół, 3-4 liście laurowe+5 ziaren ziela angielskiego, tymianek, jałowiec) w temperaturze 80 stopni C,  maksymalnie 30 minut (ja nie przekraczam 20 minut), w przypadku szynek - ta sama temperatura, sól, przyprawy a czas liczymy - jedna godzina na kilogram masy. Trzykilogramową szynkę wędzimy około 3 godzin. Po wyjęciu można ją zanurzyć na kilka minut w przegotowanej, zimnej wodzie, co sprawi, że będzie bardziej soczysta.
Zapraszam na super przepis domowa szyneczka bez konserwantów

 



7.  Ryby i sery wędzimy analogicznie, najlepiej metodą na zimno, bez potrzeby parzenia w gorącej wodzie. Drób warto obrobić krótko, jak kiełbasę w przyprawach (ziele angielskie i liść laurowy + lekko osolona woda o temp. 80) stopni C.)
Zobacz także przepis http://kuchniatosztuka.blogspot.com/2013/08/domowa-wedzona-kiebaska-krok-po-kroku.html lub sprawdż, jak robię kiełbasę krok po kroku - na filmie

poniedziałek, 27 maja 2013

Rododendrony i azalie - ulubieńcy ogrodników

Rododendrony, jak i azalie to mistrzowskie rośliny do upiększania ogrodów. Rododendrony zdobią ogrody przez cały rok, zaś azalie gubią liście, przez to, te ostatnie są bardziej odporne na mrozy i grzyby. Kiedy przychodzi maj i czerwiec, skala barw olśniewających roślin wprawia nas w osłupienie. Bujne kwiatostany sztywno trzymają się na wietrze, tworząc na trawnikach i na tle żywotników, iglaków wielkie ożywienie. Nawet w pochmurne dni przyciągają wzrok urokliwe i barwne plamy. Tuż pod wieczór, niektóre jawią się, jak pochodnie, rozświetlające zapadający mrok.


To ostatni nabytek, rośnie drugi rok - Catawbiense Grandiflorum

Różanecznik Nova Zembla



Rododendron o ciemnoczerwonych kwiatach (Nova Zembla), bardzo szybko rośnie. Widuje ich sporo w ogrodach, więc cieszą się dużym powodzeniem


Rododendron dwubarwny ('Hachmann's Charmant'), wolniej rośnie, ale jego kwiaty w rozkwicie są olbrzymie, co widać po nierozwiniętych do końca pąkach







Azalia Knap-Hill Anneke, żółta pachnąca


Azalia obficie kwitnąca i o przepięknym zapachu. Rośnie tuż przy hortensji, przy oczku.



 

Różaneczniki, azalie - pochodzenie i wymagania


Różaneczniki, azalie, rododendrony - najczęściej spotykane nazwy roślin z rodziny wrzosowatych, które w naturze, możemy spotkać na terenach górskiej Azji, gdzie rosną w odpowiednio sprzyjających warunkach - o wysokiej wilgotności, w glebie kwaśnej, zbliżonej do pH od 4 do 5. Kupując jeden lub 2 okazy, od razu kupujemy odpowiednią ziemię torfową, przynajmniej w ilości 80 litrów i mieszamy z ogrodową glebą w stosunku 2:1., czyli na 80 L torfu około 40 litrów ziemi. Różaneczniki korzenią się płytko, więc nie przekopujemy gleby bardzo głęboko, plantując ją szeroko wokół nowo posadzonych roślin, dzięki temu zapewnimy prawidłowe dostarczanie składników pokarmowych dla korzeni rozchodzących się płytko pod powierzchnią ziemi. Wiosną nawozimy specjalnym nawozem dla różaneczników, w umiarkowanej ilości (robię to na początku maja nawozem o przedłużonym działaniu, rozsypując małą garść granulatu wokół krzewu - ilość zależy od  wielkości rośliny a moje azalie są jeszcze małe, więc jest to mała porcja). Później powtarzam ten zabieg w połowie lipca. Można stosować nawozy płynne, ale z rozwagą, o małym stężeniu, bo azalie i różaneczniki tego nie znoszą. Lepiej podlewać je częściej niewielką dawką, niż zrobić to raz na jakiś czas mocnym roztworem.
Kiedy różaneczniki przekwitną w miarę możliwości wyłamujemy kwiatostany, co przyśpieszy rozrost zielonej masy. Łatwo zauważyć, jak już podczas kwitnienia, spod kwiatów wychodzą świeże pędy rośliny. Usunięcie kwiatostanów, całą energie skieruje na rozrost rośliny, która z każdym rokiem staje się bardzo okazała, z mnóstwem urzekających kwiatów. 
Ważne: Azalie, które tracą liście, sadzimy w miejscach słonecznych, bo lepiej kwitną, natomiast te z zimozielonymi, skórzastymi liśćmi, w miejscach, gdzie słońce dociera przez krótkie chwile, w cieniu, wśród innych krzewów lub drzew, które stanowią doskonałą osłonę przed słońcem i silnymi wiatrami. Różaneczniki z liśćmi przez okrągły rok, muszą być dopojone, zwłaszcza zimą. Podczas krótkotrwałych odwilży, podlewamy roślinę, by mogła uzupełnić braki, zanim mróz jej ponownie to utrudni. Jesienią warto solidnie nawodnić glebę wokół rododendronów, dzięki temu nie osłabną, stawiając w przyszłości opór grzybom i innym szkodnikom. Zanim sięgniemy po chemię, opryskujmy rośliny naturalnie wywarem ze skrzypu i krwawnika z dodatkiem mydła. Taki zabieg warto powtórzyć kilka razy. Nadużywanie chemicznych środków przepędzi biedronki i inne pożyteczne zwierzęta, więc z góry odradzam... Nie używam żadnej chemii a biedronki spacerują wszędzie, różaneczniki mają się bardzo dobrze. Jedynie od czasu do czasu usuwam  zbrązowiałe lub kolorowe liście (powinno się je spalić), które mogą zwiastować atak grzybów.

Zobacz galerie różaneczników na filmie

 

Rozmnażanie różaneczników


Najlepsza metoda na rozmnażanie wrzosowatych i nie tylko ich - to żadne tam sadzonki, do których nie wiadomo, co trzeba użyć, by dały się ukorzenić, lecz stary sprawdzony sposób - najniżej gleby położoną gałąź, układamy w lekkim zagłębieniu, przysypujemy ziemią, cały czas przytrzymując roślinę, po czym obciążamy ją kamieniem (na przysypanej glebie). Ziemię trzeba na początku zwilżać (tak, by jej nie rozmyć wokół nowej rośliny). Jeśli zrobimy to z wiosny, jesienią (we wrześniu) możemy odciąć ukorzeniony różanecznik i posadzić go w nowe miejsce. W podobny sposób łatwo ukorzenicie hortensje, lonicery i wiele innych roślin (trochę to trwa, ale się sprawdza, w przeciwieństwie do innych metod). Poniżej zdjęcie.

Ukorzenianie różanecznika

poniedziałek, 20 maja 2013

Bzy, lilaki nigdy nie wyjdą z mody

Urzekająca woń i  bogata paleta barw popularnych lilaków (nazywanych jednak częściej bzami, czy komuś się to podoba, czy nie) w maju, wprost uderzają do głowy. Nie da się słowem opisać ich piękna. Na nowo się je odkrywa co roku, kiedy niebiańsko zakwitają na skrajach, frontach, prawie w każdym ogrodzie. Właśnie wróciliśmy z przejażdżki rowerowej po okolicy - wszędzie królują bzy a zniewalający ich zapach, unosi się w oczyszczonym powietrzu po wiosennej burzy. W naszym ogrodzie są raptem trzy drzewka - wszystkie pachną niesamowicie i chętnie posadziłabym ich jeszcze kilka...




Uprawa

Jak większość roślin lubią glebę żyzną, ale rosną wszędzie - na ugorach, czy piachach.
Łatwo dają się formować. Można z nich kształtować zielony parawan-żywopłot, dość szczelnie odgradzający nas od zgiełku i wszędobylskiego kurzu. Przycinamy zawsze po kwitnieniu, usuwając jednocześnie zbrązowiałe kwiatostany (tniemy tuż za wysuszonym kwiatostanem, ale przed rozwidleniem poniżej), co ułatwi pojawianie się nowych pędów, które w przyszłym roku obsypią się burzą kwiatów. Ścinanie gałązek na bukiety, wychodzi lilakom na dobre, bo za rok urokliwego kwiecia będzie dużo więcej.

środa, 8 maja 2013

Czarujące magnolie i urokliwe tulipany

 

Na przełomie kwietnia i maja mój ogród zachwyca mnie błyskawicznym pojawianiem się kwitnących krzewów i drzew. Mam dwie urocze magnolie - Rubrę i Amabilis. Są to jeszcze niewielkie drzewka, ale już teraz wnoszą wiosną do ogrodu solidną dawkę elegancji.



Tradycyjne kolory, niesamowity zapach rano i wieczorem - tulipany krótko cieszą nas swym pięknem, ale można wybierać odmiany rozkwitające w różnych okresach wiosny. Jeśli chcemy, by tulipany w wazonie dłużej utrzymywały świeżość, dodajemy do wody szczyptę soli, mieszamy i układamy kwiaty w wazonie (to się tyczy wszystkich ciętych kwiatów i naprawdę działa!)


Zanim kupimy magnolie


Przed posadzeniem magnolii, zastanówmy się kilka razy, nad miejscem ich posadzenia. Te urocze  drzewka nienawidzą przesadzania. Głównym powodem jest fakt, że delikatne korzenie rozchodzą się w poziomie tuż pod powierzchnią gleby, więc przenosząc je w inne miejsce, poważnie je naruszamy. To nie znaczy, że młode drzewko się nie przyjmie, ale długo będziemy musieli poczekać, aż znowu odbuduje system korzeniowy i odżyje, obdarowując nas w maju pierwszymi urzekającymi kwiatami.

Wymagania glebowe i warunki uprawy magnolii

Młode drzewka powinno się palikować i osłaniać białą włókniną na mroźną zimę. Miejsce wybrane dla magnolii, powinno być osłonięte od wiatrów (nie sadzimy w narożnikach budynków, ale w ich zaułkach, tam, gdzie nie tworzą się przeciągi, na przykład pomiędzy innymi drzewami, bądź większymi krzewami. Ziemię przed posadzeniem,  powinno się głębiej przekopać, dodając do niej kompost wymieszany z domieszką torfu (pH dla magnolii wynosi od 5 do 6).